Polub nas!

Zawiodła się zbyt małym i tanim pierścionkiem zaręczynowym. Swoim ‚problemem’ postanowiła podzielić się w sieci…

W starych dobrych czasach, zaręczyny wyglądały tak że mężczyzna kupował pierścionek i zaskakiwał nim swoją partnerkę, klękając przed nią i pytając o to czy ta wyjdzie za niego. Oczywiście z czasem sposoby na zaręczyny zaczęły się zmieniać i stawały się coraz to bardziej skomplikowane – nieraz słychać było o zaręczynach pod wodą, na koniu przerobionym na jednorożcu czy złapane w ukrytej kamerze. Ta historia również jest wyjątkowa… jednak nie z powodu pozytywnego wydźwięku.

 

Zaręczyny czy te standardowe czy nie, są wydarzeniem które powinno być dla obojga przepełnione szczęściem i radością – w końcu oboje zaczynają nowy rozdział w życiu. Mówi się że w takiej sytuacji diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety, ale w dzisiejszym świecie, przysłowiowy diament to bardziej symbol a najważniejsze jest poświęcenie i oddanie drugiej osobie.

Jednak świat ma swoje niedoskonałości… i nieraz może się okazać że diament to nie dokładnie to co chciała przyszła panna młoda.

Pewna kobieta, opisała na jednym z portali internetowych, swój zawód jaki spowodował zbyt skromny pierścionek zaręczynowy. Kobieta zrobiła to w nadziei że zdobędzie sobie odrobinę sympatii od innych kobiet, które dotknął ten problem oraz że ktoś jej coś na to poradzi. Niestety post ten zamiast fali współczucia wywołał falę oburzenia.

Kobieta dokładnie napisała tak:

Mój chłopak oświadczył mi się i dał mi pierścionek, który wybrał – białe złoto uwieńczone diamentem. Byłam taka szczęśliwa i podekscytowana że zgodziłam się, ale zaraz przyszło rozczarowanie kiedy dokładniej przyjrzałam się pierścionkowi. Pierwsze słowo jakie przyszło mi na myśl to że jest strasznie „mały”.

 

W momencie gdy do niej dotarło jak mały jest pierścionek, to postanowiła znaleźć rachunek z dnia jego zakupu. Gdy go znalazła to napisała następujący wpis.

Jego wypłata jest blisko sześciocyfrowej sumy a on zazwyczaj jest szczodry. Kiedy zobaczyłam rachunek to zorientowałam się zapłacił za niego 1800 euro (ok. 7,7 tys zł) – co jest o wiele mniej niż mogłabym sobie kiedykolwiek pomyśleć. O wiele za mało jak na tak ważny element biżuterii.

 

Okazuje się że partner kobiety był bardziej rozczarowany niż ona sama. Mężczyzna był załamany postawą kobiety, która zamiast cieszyć się z zaistniałej chwili – bardzo ważnej dla nich chwili – to martwi się rozmiarem kamienia w pierścionku i jego ceną.

Kobieta kontynuowała:

Ktoś jeszcze w pracy mu nagadał, że jeżeli robię takie wielkie problemy z powodu pierścionka to nie jestem dla niego dobrą kandydatką na żonę.

 

Najlepiej jakbyśmy oboje pojechali wybrać ten pierścionek i wtedy zaręczyny byłyby idealne ponieważ każde z nas otrzymałoby to co mu się podoba. Chodzi o to że ja go będę nosiła codziennie i chciałabym aby był naprawdę ładny… wręcz idealny. Czy któraś z Was była w takiej sytuacji? Co powinnam zrobić?

Możecie sobie wyobrazić tylko ile osób zareagowało na ten wpis, i jak mocno zaczęto strofować pod wpisem. Wiele kobiet napisało że koszt pierścionka był duży i wiele z nich marzyło by o takim, jednak cena pierścionka w tej sprawie nie była problemem.

Jedna z użytkowniczek skomentowała sprawę w następujący sposób:

Jeżeli napisałabyś o tym że niepodobna ci się styl pierścionka to bym to zrozumiała. Ale jeżeli pierścionek nie ma zbyt wielkiego i świecącego kamienia… to brzmi jakbyś była bardziej zainteresowana chwaleniem się nim niż samym faktem bycia narzeczoną.

 

Kolejni użytkownicy też niepozostawiani na kobiecie suchej nitki.

Ja bym była zachwycona. A ty jesteś po prostu niewdzięczna i osoba w pracy, która powiedziała Twojemu mężczyźnie że nie jesteś warta jego miłości miała w 100% racje.

 

A wy co myślicie o całej sytuacji? Myślicie że może być usprawiedliwione jej zachowanie czy raczej że facet powinien się jeszcze raz zastanowić nad swoim wyborem? Ja osobiście byłam w szoku jak to przeczytałam.

 

Skomentuj